(3790)
(2781)
(1175)
(909)
(11)
(16509)
(2596)
(9261)
(5079)
(10700)
(8130)
(28)
()
|
poprzednia strona podzielono na 927 stron [7][8][9][10][11][12][13][14][15][16][17][18][19][20][21][22][23][24][25][26]następna strona
NEWSY,CIEKAWOSTKI,INFORMACJE
0000-00-00 00:00:00 Globalizacja a religijny fundamentalizm
Z. Baumann nazywa zawiedzionych, odrzuconych i samotnych, biednych w kolorowym świecie sukcesu i upośledzonych, "zawiedzionymi konsumentami". I to są osoby podatne na propagandę fundamentalistyczną. A przecież z drugiej strony człowiek może się "stać wszystkim czym się stać zechce" (Pico della Mirandola), nie tylko konsumentem. Jeśli się jednak nie spełnia - bo jest odrzucony przez rynek - w tej modelowej i powszechnie promowanej płaszczyźnie to po pewnym czasie opanowują go frustracje i religijni macherzy podsuną mu łatwo gotowe substytuty lub produkty na kształt McŚwiata, ale w innym opakowaniu.
|
0000-00-00 00:00:00 Kiedy kończy się rozlew krwi, kończą się również doniesienia
W ostatnich latach historia
Afryki, o której mówi się najmniej, to stały, choć przerywany, rozwój
wolności na całym kontynencie - oznajmia raport szanowanej organizacji
pozarządowej Freedom House z 2006 roku. - Ogólnie w ciągu ostatnich
dwudziestu pięciu lat szeroki trend idzie w kierunku większej wolności i
poprawy instytucjonalnej, chociaż i kroki wstecz są bardzo częste.
|
0000-00-00 00:00:00 Życie seksualne wczoraj i dziś
W Szwecji przeprowadzono niedawno duże badanie nad życiem seksualnym ludzi starszych. Na przestrzeni ostatnich 30 lat i tu bardzo wiele się zmieniło. Coraz więcej ludzi starszych (po siedemdziesiątce) nadal uprawia seks. Wśród żonatych mężczyzn ten odsetek podniósł się z 52 procent do 98, a wśród zamężnych kobiet z 38 do 56 procent). Co więcej, radykalnie wzrosła liczba osób samotnych, które szukają i znajdują sobie okazjonalnych partnerów. Tak więc, nie tylko obniżył się wiek dojrzewania płciowego, ale radykalnie wydłużył się okres aktywności seksualnej.
|
0000-00-00 00:00:00 Rezydua w socjologii pozadoświadczalnej Vilfreda Pareto
Wydaje się, że poprzez swoją teorię, Pareto próbuje oczywistości okuć w terminy naukowe. Teoria rezyduów mogłaby zostać zastąpiona prostym stwierdzeniem, że ludzie posiadają irracjonalne przekonania, które podsycane są przez emocje. Posiadają też irracjonalne cele, które poprzez przekonania chcą osiągnąć, lub które są determinowane przez przekonania. Przekonania te są racjonalizowane w różny sposób
|
0000-00-00 00:00:00 Obóz Polek
Solofra, niewielka miejscowość położona w południowych Włoszech w regionie Kampanii. Droga, przy której stoi niewielki pałacyk, opustoszała. Dochodzi godzina druga, pora pranzo, kiedy życie miasteczka z ulicy przenosi się do domów i okolicznych barów. Pałacyk nie jest duży, wygląda raczej skromnie. Wybudowany niegdyś jako posiadłość możnej rodziny, przez lata zmieniał swe przeznaczenie, aby obecnie znów znaleźć się w rękach prywatnych. Z zewnątrz nic nie wskazuje na to, co działo się tu w czasie II Wojny Światowej. Prawie nikt nie pamięta, że ponad 60 lat temu mieścił się tu "obóz Polek".
|
0000-00-00 00:00:00 Jak Polak z Pollockiem
12-go lipca miałem przyjemność uczestniczyć w Annual General Meeting 2008 Brytyjskiego Towarzystwa Humanistycznego. Prezydent organizacji Polly Toynbee, uprzednio wpływowa dziennikarka lewicowego Guardiana, mówiła z emfazą o oznakach ofensywy religii - negatywnym wpływie jaki na Wielką Brytanię wywołuje religiancka prezydentura Busha, walce przeciwko klonowaniu terapeutycznemu i badaniom nad komórkami macierzystymi, oportunizmie brytyjskich polityków z których większość jest niewierząca, ale woli o tym nie mówić, determinacji Kościoła anglikańskiego w zachowaniu statusu religii państwowej, podziałach społecznym tworzonym przez szkoły wyznaniowe i wreszcie nauczaniu kreacjonizmu w szkołach.
|
0000-00-00 00:00:00 Religia jako dramat pomiędzy oddaniem a świadomością
Od kiedy człowiek ma świadomość czyli przekonanie, że jest czymś innym niż reszta świata, od kiedy potrafi odróżniać siebie od otoczenia, trwa w zawieszeniu pomiędzy oddaniem a niezależnością. Religia jest takim właśnie dramatem, w którym na przemian człowiek się oddaje, a potem staje się coraz bardziej niezależnym. Im silniejsza jest ludzka świadomość tym mniejsze są potrzeby oddania.
|
0000-00-00 00:00:00 Oślepiający blask prawdy
Prof. filozofii katolickiej, bioetyk z KULu Jerzy Kopania takie mądrości nam przekazuje: "Jeżeli niewierny usłyszy Prawdę wiary, nie zawsze i nie od razu skłoni ku Niej swą wolę. Otóż w takich wypadkach lepiej jest, skoro pozostaje on pod władzą chrześcijańską, przymusić go siłą, by słuchał nauk chrześcijańskich i choćby zewnętrznie, wbrew własnej woli, spełniał praktyki wiary, oczywiście te jedynie, które nie wymagają dyspozycji do przyjmowania sakramentów. Tylko wówczas nie będzie zgorszeniem dla innych a i sam najpewniej po jakimś czasie przekona się do Prawdy i z wolnej woli przylgnie do niej całym sercem" (1995). Czemuż się jednak dziwić w dobie triumfującego katolicyzmu, samo określenie "filozofia katolicka" - wszystko tłumaczy, tak jak kiedyś "centralizm demokratyczny" czy "ekonomia polityczna"...
|
0000-00-00 00:00:00 Duszpasterstwo w Policji niezgodne z konstytucją
My, niżej podpisani posłowie na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej VI Kadencji wnosimy o stwierdzenie niezgodności Porozumienia między Komendantem Głównym Policji i Delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa Policji zawartym w dniu 19 października 2007 r. w sprawie organizacji i funkcjonowania katolickiego duszpasterstwa katolickiego w Policji... Publikujemy wniosek do TK o stwierdzenie niezgodności z konstytucją wprowadzenia duszpasterstwa w Policji, przygotowany na zamówienie LiD parę miesięcy temu. SLD pod kierownictwem Olejniczaka nie odważyło się jednak złożyć tego wniosku. Czy uczyni to Grzegorz Napieralski?
|
0000-00-00 00:00:00 Jest się takim jak miejsce, w którym się jest
W latach 70. minionego stulecia artystów traktowano jako grupę szczególnie uprzywilejowaną, a wszelkiego rodzaju kluby, w których ekstremalne emocje i drinki obowiązkowo "na krechę" - na prawach miejsc niezwykłych, do odwiedzania których uprawniała (zdobyta z niemałym trudem) "karta". Było nawet coś w rodzaju zdrowego snobizmu na bywanie w towarzystwie tych, których znać "wypadało" i którzy (przy niewielkim nakładzie kosztów) mogli robić za przysłowiowego "białego misia" z Krupówek. W tamtych czasach kluby artystów sztuk wizualnych, pospolicie zwane "SPATiF-ami" rozbrzmiewały wielogłosem dyskursów
|
|
|